Geoblog.pl    beataimichal    Podróże    Egipt 2011    Hotel Aqua Blu Resort PickAlbatros Gruop
Zwiń mapę
2011
04
lip

Hotel Aqua Blu Resort PickAlbatros Gruop

 
Egipt
Egipt, Hurghada
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2958 km
 
Hotel przyjemny, ale widać po nim przetrwane lata. Zadbany, w miarę czysty (myślę, że jak na tamtejsze standardy to wręcz lśniący), tylko woda do podlewania trawników pachnie jak źródlany Jan.

Na terenie hotelu, a w zasadzie kompleksu hoteli, kilka restauracji, barów (w tym pizza corner!:), restauracje a'la carte, kilka basenów (w tym z falami i dla dzieci), mini aquaark (4 zjeżdżalnie, na których można utknąć w połowie drogi...), kilka budek z ręcznikami. Pokój, który dostaliśmy po wczesniejszym pytaniu w recepcji, czy chcemy "gud rum" (w przypadku potwierdzenia należy dołączyć do paszportów kilka dolarów (my daliśmy 10), był czysty, położony od spokojnej strony (brak całonocnych imprez:) okna nie na wschód, więc do 7 rano można było spać (kto by spał dłużej w tak urokliwym i pełnym słońca miejscu - dodam, że Polska żegnała nas łzami;)
Posiłki w restauracjach głównym w formie bufetu, obsługa po kolorze bransoletki zwykle zna język wczasowicza (Polacy i Rosjanie to dla nich najwyraźniej to samo;). Jedzenie w porządku, ale bez rewelacji. Przy śniadaiu na uwage zasługiwały robione na zawołanie omlety (kucharz obsługiwał do 6 patelni na raz). Z kolei smażone bakłażany były zimne, podobnie jak gotowano-smażone ziemniaki. Parówki i kiełbaski średnio smaczne, naleśniki smakujące jak woda.
Na obiad zdarzyła się zarówno pyszna zupa cebulowa, smaczna grillowana ryba (niestety była też w wersji surowej...), frytki tylko w restauracji hotelu obok;), ale i niedoduszona wołowina.
Kolacja to pyszna grillowana kofta i walka o miejsce siedzące;)

Piwo w barach w kubeczkach 0,3! ale wbrew obawom pijalne;)
Woda chyba sprowadzana ze Stanów, ze specjalnej rozlewni Obamy, bo podpisana Baraka. Każda butelka z zafoliowanym korkiem!

Plaża znajduje sie w hotelu grupy po drugiej stronie ulicy. Podobno kursuje bus, ale 5 minut piechotą chyba jeszcze nikogo nie zabiło, więc nie testowaliśmy. Przejść dla pieszych nie ma, ale progi zwalniające porostawiane sa na tyle często, ze spokojnie mozna przejść przez ruchliwą i dużo lepszą jakościowo niż te w Polsce ulice (o ile jako spokojne można określić przejście, któremu towarzyszy ciągłe trąbienie nachalnych taksówkarzy.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (9)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
beataimichal

Beata i Michał Jakubowscy
zwiedzili 1% świata (2 państwa)
Zasoby: 8 wpisów8 0 komentarzy0 43 zdjęcia43 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróże
03.07.2011 - 13.07.2011